Na
obozie w Pabianicach
W
sierpiu
piłkarze ręczni Towarzystwa
Sportowego przebywali na obozie sportowo-rekreacyjnym w Pabianicach.
W wyprawie uczestniczyli juniorzy starsi oraz połączeni w jeden
zespół młodzicy z juniorami młodszymi. Mieszkaliśmy w
Ksawerowie między Pabianicami a Łodzią. Po raz pierwszy w mojej długoletniej
historii wyjazdów jedzenie było bardzo dobre a porcje tak duże,
że schabowy nie mieścił się na talerzu. Szkoda tylko, że chłopcy
nie są przyzwyczajeni do jedzenia warzyw i sałatek. Apeluję do
rodziców o zmianę przyzwyczajeń swoich synów. W ramach obozu
intensywnie trenowaliśmy, pływaliśmy w basenie i relaksowaliśmy
się w saunie.
Zwiedzaliśmy
również największe w Polsce centrum handlowo-rozrywkowe
"Manufaktura" w Łodzi. Przede wszystkim jednak zagraliśmy
w silnie obsadzonym Festiwalu Piłki Ręcznej. Młodsza drużyna
zagrała 7 meczy. Wygrała 5: z Pabianicami, CHKS Łódź I, Środą
Wielkopolską, CHKS Łódź II oraz Anilaną Łódź II. Przegrała
z Anilaną Łódź I oraz finałowy rewanż z CHKS I. Nasi młodzicy
wywalczyli drugie miejsce. Zespół spisał się nad podziw dobrze.
Chłopcy zdobyli sporo doświadczenia. Poznali co to zmęczenie do
granic możliwości i walka do upadłego. Stanowili nieźle zgrany
kolektyw. Nie bali się rywali. Mam nadzieję, że zdobyte doświadczenia
zaowocują dobrymi wynikami we własnym województwie.
W
drużynie wystąpili: S.Dziedzia (wybrany najlepszym bramkarzem,
członek Kadry Okręgu), G.Zdasiuk (kapitan, najlepszy zawodnik i
zdobywca 37 goli), T.Oleszczuk (4), P.Puzan, R.Szymaniuk (członek
Kadry Okręgu,11 goli), Ł.Trochimiak (1), Ł.Wolszczuk, M.Ziniewicz
(członek Kadry Okręgu, 9), D.Lewczuk (23), K.Piotrowski (11).
Juniorzy
starsi rozegrali 9 meczy. Wygrali 4: dwukrotnie z Pabianicami II,
dwukrotnie z CHKS Łódź II. Zremisowali 2 z Pabianicami I oraz z
CHKS II, przegrali 3 z Pabianicami I oraz dwukrotnie z CHKS Łódź
I (wicemistrzowie Polski) . Nasi juniorzy wywalczyli III miejsce. Chłopcy
spisali się bardzo dobrze. Grali przecież z zespołami polskiej
czołówki. Problemem naszego zespołu był krótki skład. Koledzy
wchodzący na zmiany mieli dużo mniej doświadczenia, odwagi i
determinacji. Gdy nagromadziło się zmęczenie to nasze rzuty na
bramkę rywali słabły w oczach. Niemniej poprawiliśmy nasz największy
mankament jakim była obrona. Dla mnie największą pochwałą były
słowa trenera mistrzów z Łodzi - 'uważajcie na nich bo dobrze
bronią." Największą furorę wśród kibiców wywołał Tomek
Miłkowski ochrzczony "Dynamitem". Jego zdecydowane i
silne ataki budziły respekt i podziw.
Zespól
grał w składzie: P.Sidun i T.Derewońko (bardzo dobrzy
bramkarze), B.Tokajuk (1 gol), G.Konopacki, T.Miłkowski (12),
J.Bartosiak (23), A.Gumieniak (5), A.Filipiak (kapitan, 28), G.Szulc
(11), Ł.Karpiuk (3), M.Porzeziński (30), P.Miłkowski (4).
Drugim
trenerem na obozie był Cezary Kudelski, który szybko poznał
słabe i mocne strony chłopców oraz służył radą i pomocą. Za
ciekawostkę i niespodziankę należy uznać fakt, że graliśmy na
powietrzu na boiskach sztucznych (tartan i trawa). Okazało się to
dobrym posunięciem organizatorów gdyż pogoda była wspaniała i
humory wszystkim dopisywały. Szczególnie wtedy gdy na trybunach
siadały dziewczęta z Zielonki. Przy okazji aż chce się zadać
retoryczne pytanie. Wszystkie miasta w Polsce likwidują asfalt na
szkolnych boiskach. Kiedy to się stanie w Siemiatyczach ?
Zobacz galerię zdjęć z obozu
Krzysztof
Wieczorek
|