Siemiatyckie Liceum Po Raz Szósty
Mistrzem !
18
marca 2008 r.
w Białymstoku odbył się
finałowy turniej wojewódzkiej ligi piłki ręcznej szkół średnich
w kategorii chłopców. Od października 2007 dwanaście najlepszych
szkół walczyło o prawo gry w tym finale. Do ostatecznej rozgrywki
o medale zakwalifikowały się dwa białostockie licea sportowe (XIV
i IV), ZSR Rudka i ZS Siemiatycze. Faworytem mistrzostw była w tym
roku Rudka mająca najsilniejszy skład. Na złoto mocno
liczyło również XIV LO Białystok, w którym grają
zawodnicy z II- ligowego MOKS Słoneczny Stok.
Siemiatyczanie
rozpoczęli batalię właśnie z XIV LO. W eliminacjach wygraliśmy
z nimi jednym golem po bardzo ostrej i wyczerpującej grze.
Wiedzieliśmy, że mają dwóch liderów, bez których reszta
zawodników gubi się w grze. Dokładnie pilnowaliśmy ich przez cały
mecz. Walka była niesłychanie zacięta, zawodnicy często
przekraczali przepisy a sędziowie karali bezlitośnie. W końcówce
meczu więcej kondycji mieli siemiatyczanie. To my mogliśmy
przyspieszyć atak i szybciej reagować w obronie. Wygraliśmy
21-19 i mieliśmy otwartą drogę do walki o złoto.
Rudka
bez problemu wygrała swój mecz z IV LO. Zupełnie nie zmęczeni
faworyci obserwowali nas jak wyniszczamy się z białostoczanami. Do
finałowego pojedynku przystąpiliśmy mocno skoncentrowani.
Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że cała hala kibiców była
przeciwko nam. Z Rudką nigdy nie grało się lekko, to bardzo dobry
zespół. Tym razem również łatwo odskoczyli na kilka bramek i
bezlitośnie kontynuowali ataki. Jakby tego było mało od początku
zawodów prześladował nas pech. Jeden z bramkarzy był
kontuzjowany, najlepszy strzelec drużyny G.Klepacki w
pierwszym meczu skręcił kostkę i również nie grał, skrzydłowy
nie mógł grać bo nie miał badań, kołowy doznał urazu kolana,
kolejny zawodnik musiał grać z bólem pleców (dziękuję Łukaszu).
Nasze kłopoty wyraźnie zmobilizowały pozostałych zawodników i
grali na bardzo wysokich obrotach. Ciężar walki wziął na siebie Szczepan
Zyskowski. Grał tak szybko jakby było ich dwóch, rywale nie
mogli go upilnować. Jak Szczepana zablokowali to gole rzucali inni.
Duży popłoch u przeciwników wywoływał M.Jachimczuk.
Rywale poznali, że to nowa twarz w naszym zespole i sprawdzali czy
może grać. Wspaniale bronił P.Sidun, zwijał się jak w
ukropie bo Rudka nieustannie nas bombardowała. Na bardzo wysokim
poziomie grali pozostali: M.Porzeziński, J.Bartosiak, Ł.Kiendyś,
Ł.Karpiuk. Mimo ogromnej woli walki z naszej strony to Rudka wygrała
pierwszą połowę 15-11. Na szczęście my nie narzekamy na brak
kondycji. Ciężkie treningi procentują właśnie w takich meczach.
W drugiej odsłonie powoli odrabialiśmy straty. Rywale wpadali w
coraz większy popłoch i popełniali błędy. Na 2 minuty przed końcem
doprowadziliśmy do remisu. Rywale przyspieszyli. Byli bardzo zmęczeni
i pudłowali. My skutecznie kontrowaliśmy wygrywając ten
dramatyczny mecz 22-21.
Siemiatyckie
liceum zostało
po raz szósty z kolei. Dla mnie ogromną pochwałą są słowa białostockich
trenerów: „Wieczorek-jak ty to robisz ?” Chcę
też przekazać słowa uznania dla drużyny z Rudki i ich trenera M.Warmijaka.
To naprawdę był murowany faworyt i jesteśmy dumni, że z tak
silnym rywalem wygraliśmy. Siemiatyczanie zdobyli również puchar
za najlepszy atak strzelając rywalom 340 goli. Walnie przyczynił
się do tego Grzegorz Klepacki. Mimo, że nie grał w ostatnim meczu
to zdobył tytuł Króla Strzelców z 82 golami. Do zdobycia tego
tytułu brakowało mu jednej bramki. W meczu z Rudką wszedł kulejąc
na boisko i strzelił karnego. Brawo Grzegorz.
Skład
drużyny ZS Siemiatycze:
P.Sidun, T.Miłkowski. G.Klepacki, S.Zyskowski, M.Jachimczuk, Ł.Kiendyś,
G.Konopacki, M.Porzeziński, G.Szulc, Ł.Karpiuk J.Bartosiak,
R.Tokajuk, M.Szymczuk.