Armaty Szczypiornistów
Szef
Szkolnego Związku Sportowego powiedział, że stolicą piłki ręcznej na
białostocczyźnie są Siemiatycze. Wypada się z nim zgodzić, szczególnie
po ostatnim turnieju, który się u nas odbył. 29 listopada przyjechały do
nas trzy białostockie drużyny i wywiozły w sumie 78 goli. Najpierw odbył
się turniej wojewódzkiej ligi juniorów. Nasi licealiści rozegrali dwa
spotkania. Rywalami były: Zespól Szkół Elektrycznych oraz Zespół
Szkół Mechanicznych. Białostockie drużyny mają zawodników starszych,
gdyż technika są czteroletnie. Na wiele się to jednak gościom nie przydało.
Sama waga i wzrost to za mało. Ciężka praca treningowa siemiatyczan
procentuje dobrą i skuteczną techniką. Szczypiorniak jest szybką i
dynamiczną grą. Kto nie da rady biegać – nie wygra. Gospodarze
bezlitośnie obnażyli braki kondycyjne gości. Białostoczanie w meczach nie
mieli właściwie nic do powiedzenia. Z „Elektrykiem” wygraliśmy
26-10, „Mechaniaka” pokonaliśmy 24-6. W tym samym
turnieju wystąpiła drużyna ZSR Czartajew. Jeden mecz przegrali,
drugi zremisowali. Sąsiedzi z Czartajewa mają spore możliwości. Brakuje im
wiary we własne siły i determinacji w grze. W lidze juniorów mamy 5 zwycięstw
i pierwszą lokatę.
Dużo
więcej emocji dostarczył kibicom mecz Okręgowej Ligi Seniorów z
niepokonanym SSBO II Białystok. Białostoczanie mają w składzie
zawodników II-ligowych. J.Ołdakowski i J.Bobowski rzucają w
meczach po 10 goli. Do Siemiatycz wzięli jeszcze jednego, dwumetrowego Ł.Kalinowskiego.
Zapowiadał się trudny mecz. Tak też było. Doświadczeni piłkarze SSBO raz
po raz trafiali do naszej bramki. Odpowiadaliśmy skutecznie ale nie mogliśmy
rywala zgubić. Wtedy ciężar walki wziął na siebie nasz kapitan Karol
Mieszkowski. Jak drużynie nie szło, jak traciliśmy gola, wkraczał
Karol. Jego dynamiczne ataki były nie do zatrzymania. Przedzierał się z siłą
czołgu, razem z nim upadało dwóch białostockich obrońców ale Karol nie
zwalniał tempa. Przeciwko tak dobrej drużynie
rzucił 15 goli walnie przyczyniając się do zwycięstwa siemiatycza. Do
rytmu kapitana dostosowała się cała drużyna. Posłuchała zachrypniętych
trenerów i atakowała z dużą determinacją. Gole zdobywał każdy zawodnik.
Kto zna najlepszego w województwie bramkarza gości Ł.Narela ten wie
jak trudno mu się strzela. W innym meczu ten bramkarz obronił 80 strzałów
! Mecz wygraliśmy 28-22 i jesteśmy liderem OLS.
Skład
drużyny w lidze szkolnej i w meczu seniorów był taki sam. W nawiasach
podajemy gole zdobyte w meczu juniorów i seniorów. Bramkarze, obaj w bardzo
dobrej formie: T.Filipiak i D.Burzyński, zawodnicy pola: M.Skorupka ( 5),
S.Zyskowski (8+3), P.Posławski (2), G.Ptaszyński (2), E.Kożuchowski (8+1),
G.Klepacki (10+3), A.Mikulski (3+2), K.Lewczuk (2+4), K.Mieszkowski
(2+15), J.Kadej (8).
K.Wieczorek